RSS
 

3. [O dziwnej sprzedaży w Konstancinie Jeziornej...]

30 kwi

W tygodniku „Nad Wisłą”, a konkretnie w serwisie internetowym tej gazety lokalnej  w dniu 1 marca 2012 roku został zamieszczony ciekawy artykuł Pana Ryszarda Korczaka ponad tytułem „Mój jest ten kawałek Jeziorki.  Ze swej strony zachęcamy do jego lektury, zamieszczając poniżej link do tegoż artykułu.


http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=archiwum_tekst&id=681

Ze swej strony nie cytujemy przedmiotowego artykułu na łamach niniejszego strony, podchodząc z szacunkiem do pracy dziennikarskiej innych.

Przywołany artykuł opisuje ciekawy problem (także pod względem prawnym), i ukryte pytanie – Do kogo właściwie należy rzeka Jeziorka? Do sprawy tej jeszcze wrócimy w dalszych wpisach, na niniejszym blogu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii 3.[Media donoszą]

 

2.[prazmow1406 - skąd taka nazwa?]

30 kwi

Aby znaleźć odpowiedź na tak postawione pytanie, należy sięgnąć do wydanej w 1879 r. w Warszawie – Księgi Ziemi Czerskiej 1404-1425, na stronę XXVII. Znajdziemy tam m.in. następującą informację:

W dekanacie Grójeckim, od wschodu, pierwsza jest parafia w Prażmowie: data założenia niewiadoma, istniała jednak już w 1406 roku.

W latach 1952 – 1479, był w niej proboszczem ks. Bernard: kościół tytuł ś. Wita stał na pagórku nad łąkami stanowiącym brzeg rzeki Jeziornej, mając od wschodu las od zachodu piaszczyste wydmy. „Kościół zrujnowany dla ubóstwa, starości ściany grożą zawaleniem,” powiada wizyta z 1616 roku. Prażmów jest gniazdem rodziny Prażmowskich.”

Od pierwszego z przytoczonych powyżej fragmentów wzięła się zatem nazwa niniejszego bloga.  Jest to nawiązanie do pierwszej daty, w jakiej miał istnieć najstarszy kościół w Prażmowie, i parafia z nim związana, a zatem 1406 roku. Być może jest to data umowna, niemniej jednak dziś, gdy Prażmów zdaje się być miejscem położonym troszkę jakby na uboczu wielkiego świata, jakże wymowna. Data przypada bowiem na 4 lata przed bitwą pod Grunwaldem, i 86 lat przed odkryciem Ameryki przez Krzysztofa Kolumba. Nie możemy się rzecz jasna równać z cywilizacjami śródziemnomorskimi, których dziedzictwem są cywilizacje starożytne, niechże zatem na tle kalendarza Nowego Świata, udokumentowana historia naszej małej ojczyzny uzyska odpowiednią oprawę.  W celu zapewnienia pewnego lokalnego punktu odniesienia wobec powyższego udokumentowanego faktu istnienia Parafii w Prażmowie, niech będzie nią informacja, że Katedra św. Jana na Starym Mieście w Warszawie stała się budowlą murowaną około 1390 roku, a zatem w niespełna 16 lat wcześniej. To może być podstawa do pewnej refleksji nad przemijaniem, i szacunkiem dla przeszłości Prażmowa i jego okolic, skoro miejscowość istnieje ponad 600 lat.  Nie lekceważmy tego faktu, widać w spokoju drzemie jakaś ukryta siła i żywotność, która czyni to miejsce dobrym do życia do wieków.  Takie przesłanie też, ma w intencjach autorów niniejszego bloga, zawierać jego nazwa.

W drugim z przytoczonych cytatów został oznaczony opis krajobrazu, jaki wiązał się z lokalizacją średniowiecznego kościoła, bo czy pomijając brak lasów od wschodu, wiele różni się od dnia dzisiejszego.  Tak wygląda po dziś dzień dolina Jeziorki, choć pewne trudności może też nastręczać znalezienie wzmiankowanych piaszczystych wydm…

Paradoksalnie dziś w dobie informatyzacji dotarcie do powyższej książki z XIX wieku, z której zaczerpnięte są powyższe cytaty, nie okazuje się nazbyt trudne. Po wrzuceniu jej nazwy „Księga Ziemi Czerskiej” w wyszukiwarkę google, możemy uzyskać informację, że znajduje się ona w zbiorach Śląskiej Biblioteki Cyfrowej.  Zachęcamy, bo widok elektronicznej kopii tej publikacji dodaje jej uroku, i magii, jaką mogą wzbudzać tylko publikacje papierowe,  zwłaszcza, gdy są opatrzone znaczną ilością rycin. Niemniej jednak tych, którzy do niej nie dotrą, możemy zapewnić, że cytaty z tej publikacji zapewne pojawią się niejednokrotnie na łamach niniejszego bloga.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii 2.[Powiew historii]

 

1.[Tytułem wstępu]

30 kwi

Blog niniejszy ma być swoistą opowieścią o historii i teraźniejszości miejscowości położonych na terenie Gminy Prażmów, znajdującej się w Powiecie Piaseczyńskim, Województwa Mazowieckiego,  w myśl aktualnego podziału administracyjnego Polski, jako miejscu mogącym się stać małą ojczyzną i miejscem na Ziemi dla wielu osób, zarówno związanych z gminą od pokoleń, jak i z racji pobudowania w jej granicach domów rodzinnych, w ucieczce od zgiełku pobliskiej aglomeracji warszawskiej.

Zgodnie z intencjami autorów niniejszego bloga, ma on być swoistym powrotem do wspomnień z pogodnego dzieciństwa, spędzonego wśród pól i lasów, gdzieś na południowych rubieżach Nowego Prażmowa, w miejscu dziś w dużym stopniu zajętym przez posesje domów jednorodzinnych, z których to wspomnień często przesłanianych przez codzienny bieg spraw płynie sentyment i miłość dla tego właśnie miejsca na Ziemi,  gdzie zawsze można wrócić z wielkiego świata, aby nasycić oczy zieleniom i popaść w zadumę wsłuchując się w szum drzew.

Trudno zaprzeczyć, że w tej płaszczyźnie Nasza dolina Jeziorki z czasów dzieciństwa, niewiele różni się od doliny Issy z dzieciństwa Czesława Miłosza. Nasza sytuacja jest o tyle szczęśliwa, że Nasza dolina i jej okolice nie znajduje się poza granicami kraju lub setki kilometrów od miejsca zamieszkania. Nie jesteśmy zatem narażeni, ani nie jesteśmy w stanie zrozumieć tego poczucia „oderwania” od małej ojczyzny z jakiej się pochodzi, jakiego doświadczają przykładowo osoby lub rodziny pochodzące z Krasów Rzeczypospolitej, które zawierucha dziejowa Drugiej Wielkiej Wojny rzuciła np. na Mazowsze. Nasza dolina leży w sercu dzisiejszej Polski, i w pobliżu jej stolicy .  Taka lokalizacja jest zresztą dziś chyba pewnym zagrożeniem dla walorów i wspomnieć Naszej doliny, ale chyba i szansa, jeżeli wszyscy będziemy dbać o jej piękno i rozwój, z rozsądkiem i miłością, tak, aby mogły cieszyć się nią także nasze dzieci oraz przyszłe pokolenia.

Zgodnie z intencjami autorów niniejszego  bloga, ma on być też świadectwem tego, że na cmentarzu w Prażmowie, spoczywają antenaci wielu rodzin mieszkających w Warszawie, niekiedy od czasów długo przed Drugą Wielką Wojną, które nie straciły jednak związków, i zachowują związki z Prażmowem, z szacunku dla ich pamięci, jak i sentymentu dla miejsca, w jakim zawsze można skryć się przed zgiełkiem wielkiego świata i bolesnych niekiedy zawirowań dziejowych, jakie nie omijały stolicy.

Opowieść niniejszą zatem, czas zacząć …

 
 

  • RSS